Dlaczego jedna partia poszła do zlewu

Porzeczka z sierpniowego zbioru przyszła słodsza niż zwykle — trzy tygodnie upałów zrobiły swoje. Brix wyszedł o dwa punkty wyżej niż w partii czerwcowej, a to w shrubie widać od razu: kwaśność przestaje ciąć, robi się okrągło i grzecznie.
Można to poprawić. Dolewa się octu, dokłada wody, dorzuca kwasek — i nikt poza nami by się nie zorientował. Tylko że wtedy przestaje to być ta sama rzecz, a zaczyna być produkt, który udaje.
Wylaliśmy 400 litrów. Bolało. Następna partia poszła z porzeczki z późniejszego zbioru i wyszła dokładnie tak, jak ma wychodzić.